pozycjonowanie,hosting seo,zaplecze

Reklama
Wpisane w kategorii: (Pozycjonowanie, Webdesign) przez: Michał Pogrudka dnia: 28 października, 2011

Zacząłem trochę ostro… ale wbrew tytułowi, nie stwierdzę wszem i wobec, że teza postawiona w tytule jest prawdziwa, ale postaram się jednak spojrzeć na to z innej strony niż większość ludzi w branży SEO.

Zadam tutaj podstawowe pytanie, czy hosting SEO jest niezbędny każdemu pozycjonerowi, niezależnie od zaawansowania i pozycjonowanych stron? Czy taki pozycjoner amator, który próbuje zmierzyć się z siłami Giganta Google i wywindować kilka swoich stron, sztuka dla sztuki, potrzebuje takiego samego hostingu, co agencja SEO, pozycjonująca jednocześnie kilkanaście stron, posiadająca mega zaplecze? Na pewno nie. Ale czy taki zwyczajny miłośnik zagadnień pozycjonowania powinien mieć jakiś mega SEO hosting, mała pojemność, mały transfer, kilkanaście lub kilkadziesiąt numerów IP za 200-300zł lub więcej? Czy może podeprzeć się stabilnym i niedrogim hostingiem, z przypisanym jednym IP i ewentualnie jakimś darmowym hostingiem pod kilka stron zapleczowych?

Moim skromnym zdaniem można próbować sił tańszym kosztem. Sam nie posiadam hostingu SEO, tylko taki zwyczajny, stabilny, z serwerami w Polsce, na który nie wydaje tyle ile wydają niektórzy właściciele małych firm, zwabieni reklamami do hostingowych molochów. Przewagą takiego hostingu jest cena, nie obniżająca jakości. Przecież można kupić trzy hostingi mniejsze, taniej i poprosić obsługę o przydzielenie im różnych adresów IP (najpierw trzeba się dowiedzieć, czy jest taka techniczna możliwość, a napisać maila to żaden kłopot). Jest też przecież możliwość kupić hostingi u różnych firm, masz już jakiś? Kup kolejny mniejszy, nie ma wtedy na bank problemu z IP, czy fizycznie z posiadaniem kilku kont u jednego dostawcy.

Ja osobiście mam jeden hosting, jedno IP i właśnie tutaj znaczną część mojego zaplecza, korzystam też w miarę możliwości z darmowych platform. Różnie bywa z darmowymi serwerami, ale można czasem pokusić się o założenie bloga na jakiejś darmowej platformie. Ważne, żeby blog się zaindksowował w Google i żeby fizycznie sama platforma nie dodawała zbyt dużej ilości reklam. Ciężko w takim wypadku może być o dostęp do plików na serwerze, a czasem się to przydaje. Ja się tak właśnie tym wszystkim bawię, nie posiadając specjalnego hostingu SEO i jak do tej pory nie narzekam na swoje pozycję w Google, w przeciwieństwie do niektórych znajomych, którzy specjalnie inwestowali w hostingi dla pozycjonerów, na których stawiają różnej maści eksperymentalne rozwiązania, a mimo to miewają więcej problemów ode mnie.

Ja korzystam z Hekko, w którym najtańszy serwer kosztuje 43 z groszami i nic nie stoi na przeszkodzie kupić dwa, trzy takie tanie serwery i mieć zaoszczędzone złotówki np. na jakieś domeny lub dedykowany IP. Oferują oni także hosting pod narzędzia SEO, może akurat dla Ciebie? Ja nie potrzebuję :-)

Jednak pamiętaj musi być to sprawdzony, stabilny hosting, najlepiej w Polsce. Związałem się kiedyś na jakiś czas z niedrogim, ale też nienajtańszym dostawcą, serwery w Niemczech, uptime w miarę dobry i los chciał, że robot Google widać odwiedzał mnie w feralnych momentach, jakoś gorzej wspominam pozycjonowanie tamtych serwisów. Odchodząc od tematu, kilka razy też zawiodłem się wówczas, gdy umówiony człowiek siedział po drugiej stronie, chciał obejrzeć projekt, a mi nie działał serwer… W necie jest wiele hostingów, niektóre swoją ceną powalają wszystkich znających się na tym ludzi i korzystają z nich tylko wspomniani wcześniej właściciele małych firm zwabieni promocją serwera za 1zł (przez pierwsze 3 miesiące, a później 298zł do końca roku). Inne są tanie, ale dalej nie warte swojej ceny. Warto poszukać chwilę, ja poszukałem i jestem zadowolony z mojego Hekko i nie potrzebuję hostingu SEO.



Wpisane w kategorii: (Pozycjonowanie) przez: Michał Pogrudka dnia: 3 września, 2011

Śmiesznie by było jakbym teraz napisał posta o tym co to jest zaplecze i jakie to jest ważne. Ale nie… nie idźmy tą drogą :)

Zawsze zastanawiałem się, czy własne zaplecze to przydatna sprawa, czy raczej mit. Bo przecież można zdobywać linki w inny sposób i z podobnym skutkiem. Co prawda nie płacisz za wpis do katalogu z własnego zaplecza, za wstawienie linku gdzie sobie tylko tego życzysz, ale jego utrzymanie jednak co nieco kosztuje. Stwierdziłem, że co by nie mówić, nie mogę wypowiadać się w tej kwestii, dopóki nie zbuduję swojego zaplecza. Ledwo się człowiek obejrzał i minęło już tyle czasu, że chyba mogę mówić, że mam takie swoje mini-zaplecze.

Ostatnio zacząłem tworzyć pewien projekt i w zasadzie na początku chciałbym wypromować trochę blog tego projektu, no bo oczywiście można tworzyć, ale jak się ma testerów, pomocników czy po prostu grono osób kibicujących, jest jednak o wiele łatwiej. Kiedyś zajmowałem się zalążkiem pozycjonowania tego serwisu, ale nie na miejscu byłoby napisać, że pozycjonowałem tego bloga. Po prostu zoptymalizowałem kod, pododawałem do kilku katalogów i nie starczyło mi motywacji, by ciągnąć ten projekt, więc i SEO odpuściłem. Dziś kiedy blog stoi na wordpressie, kilka linków do niego prowadzi, pozostało mi uzupełniać na bieżąco zawartość serwisu i zdobywać więcej, dobrej jakości linki.

Co zrobiłby szary właściciel takiego serwisu? Zleciłby pozycjonowanie firmie, lub freelancerowi i OK, dobre rozwiązanie. Inny, poczytałby o pozycjonowaniu, dowiedziałby się, że trzeba zdobywać linki, dbać o treść. Pododawał by do katalogów, w większości płatnych, bo z moderowane z wyższym PR. Tak czy siak wydałby na to trochę budżetu. A jeśli jego serwis jest non-profit, tak jak w moim wypadku gra? Koszty zaczynają grać dużą rolę.

Całe szczęście dzięki swojemu zapleczu, nie miałem takich rozterek. Mam swoje malutkie zaplecze. Nie jest ono takiej wielkości jakie posiadają agencje SEO, ale zawsze jest to już dobry start.

Dzięki takiemu zapleczu szybko wróciłem na pierwsze miejsce dla wiadomej frazy – nazwy projektu, a dodatkowo wypełniłem SERPy przy wyszukaniu mojego nazwiska. Na szybki powrót Soluth do czołówki na pewno miało wpływ przeniesienie bloga na WordPressa, systematyczne wpisy w ostatnim okresie, ale uważam, że nic takiego nie miałoby miejsca, gdyby nie linki. Oczywiście jak logika nakazuje przypuszczać, nie mogło być ich za dużo, by Google mnie nie potępiło. Dodawałem średnio 2-3 linki na dobę.

Pozostałe linki mogę spokojnie zdobywać jak każdy inny, darmowe i płatne katalogi SEO, których listę można zdobyć tutaj. A co do płatnych katalogów, to ostatnio Gdaq na swoim blogu polecał serwis seokod.pl, myślę, że warto się temu przyjrzeć.

Cóż więc można powiedzieć, potrzebowałem tego zaplecza. Jednak nie potrzebowałem go mega wielkości. Nieobyłoby się pewnie bez takiego, żeby wypozycjonować się na frazę „gra mmorpg„, choć z nią też się później zmierzę. Wcześniej myślałem, że niedługo po wprowadzeniu Pandy w Polsce, takie zaplecze niewiele da, dobrze, że się myliłem. Jedno jest pewne, lepsze zaplecze małe niż żadne, a małe nie znaczy gorsze.

 

PS. Co to za projekt? Soluth – polska gra mmorpg. Ale o nim może kiedyś więcej :)



Reklama
same day payday loans
karta przedpłacona. Sprawdź który bank jest najlepszy.
biomedexec.com


Chcesz się tu znaleźć? Sprawdź tutaj.


Switch to our mobile site