pozycjonowanie,kurs,podstawy,recenzja

Reklama
Wpisane w kategorii: (Pozycjonowanie) przez: Michał Pogrudka dnia: 8 maja, 2012

Nigdy nie byłem zwolennikiem video tutoriali, w szczególności jeśli dotyczyły one czegoś, co bez problemów można opisać słowem pisanym, wydrukować lub wrzucić na jakiś czytnik elektroniczny i czytać gdzie komu wygodnie. Jednak czasami wyjątek podkreśla regułę. Trafiłem na kurs pozycjonowania, a dokładniej mówiąc seo copywritingu Sławka Gdaka i mogę w pełni świadomy powiedzieć, że ten video kurs podobał mi się.

W moje ręce trafił kurs Seo Copywriting – Magiczna Siła Słowa W Pozycjonowaniu i postanowiłem podzielić się kilkoma refleksjami na jego temat.

 

Nie mogę ukrywać, że podchodziłem do tego kursu z pewnego rodzaju uprzedzeniem. Nie lubię kursów video czegoś, co nie musi być pokazywane jako film. Uprzedziłem się oglądając niektóre wideo domorosłych ekspertów, których często jakikolwiek brak obycia z kamerą przekreśla przyjemność z „nauki”, a dykcja i zachowanie prowadzącego daleko odbiega od poziomu, który można byłoby uznać za „nieprzeszkadzający”. Tło filmu to z reguły jakieś biuro, widoczny komputer, jakieś zdjęcie rodzinne i dziesiątki książek, może jakieś dyplomy, certyfikaty, stary fotel i ekspert w roli głównej… tego tu nie znajdziecie. Kurs seocopywritingu Sławka Gdaka naprawdę przełamał u mnie wyżej opisany stereotyp.

 

Od technicznej strony kurs jest przygotowany dobrze. Dźwięk jest czysty i zrozumiały, slajdy przygotowane profesjonalnie, wszystko podparte przykładami z życia. Graficznie kurs został przygotowany profesjonalnie, co sprawia, że cały kurs jest czytelny i przyjemny zarówno dla oka jak i ucha.

 

Od strony merytorycznej byłem miło zaskoczony. Autor porusza tematy pozycjonowania i seocopywritingu począwszy od podstaw. Myślę, że jeśli jesteś początkujący w temacie SEO, ten kurs jest bezapelacyjnie dla Ciebie. Jeśli natomiast znasz się już na pozycjonowaniu, nic nie stoi na przeszkodzie przypomnieć sobie to co najważniejsze, a to właśnie o tym traktuje ten kurs. Być może zlecasz komuś pozycjonowanie? Zainwestuj w ten kurs, żebyś wiedział czego możesz oczekiwać, na co zwrócić uwagę, w czym pomóc nie przeszkadzając ekspertom.

Wszystko podparte jest przykładami, w tym wypadku dużo łatwiej coś zobaczyć na własne oczy, niż wizualizować sobie w teorii i próbować w przyszłości odtworzyć praktykę po swojemu. Kurs przedstawia konkretne informacje, bez lania wody, których wprowadzenie w życie powinno przynieść pożądane efekty i to w dodatku szybko i bezpiecznie. Warto podkreślić fakt, że autor kursu mówi o rzeczach, o których często się zapomina lub wręcz czasem je przemilcza. Pozycjonowanie to nie tylko zdobywanie linków i podpieranie się ogromnym zapleczem. Opisane techniki są proste i mogą zapewnić dobre pozycje bez ogromnych nakładów technicznych.

 

Na uwagę zasługują także bonusy, 10 stronnicowy fragment ebooka Sławomira Gdaka (sam ebook opsiałem tutaj – Pozycjonowanie krok po kroku), nagranie pokazujące w jaki sposób za pomocą odpowiedniego tytułu pozyskiwać komentarze, a także zniżka 30% na ebooki o copywritingu.

 

Krótko mówiąc polecam ten kurs wszystkim początkującym, bez wyjątku, a także starym wyjadaczom, którym czasem przyda się utrwalenie materiału. Przyda się czasami przypomnienie, co my tak na prawdę jako pozycjonerzy powinniśmy robić, nie koniecznie myśląc kategoriami wytycznych Google, ale wczuwając się w osobę która szuka i chyba sama wie najlepiej czego…



Wpisane w kategorii: (Pozycjonowanie) przez: Michał Pogrudka dnia: 23 listopada, 2011

Czy każdy może pozycjonować? Chyba nie ma żadnych przeciwwskazań. Niektóre osoby warto edukować, choćby egoistycznie patrząc na swoją przyszła pracę z danym człowiekiem. Niektórzy próbują uczyć się sami, z kursów z netu, na forach, blogach, ale także korzystając z oferty gazet, w których dzisiaj jest płyta z kodeksem ruchu drogowego, ostatnio był kurs gotowania, jutro będzie kurs edytora grafiki, a w przyszłym tygodniu kurs pozycjonowania. Tak, moją inspiracją był post http://blog.seo-profi.pl/kurs-pozycjonowania-w-rzeczpospolitej-e-weblink-adder-czy-warto-uzywac-i-stosowac-swle/, a raczej przedmiot tego postu, czyli kurs pozycjonowania w jednej z ogólnopolskich gazet.

Czy warto edukować początkujących? Czy warto edukować klienta? Na pewno. Początkujący pozycjoner, który wiąże z tą branżą swoją ewentualną karierę zawodową, co prawda w przyszłości może odebrać Ci zlecenia, ale nigdy go nie nauczysz doświadczenia, które Ty już na pewno masz, pozostaje kwestia natury moralnej, czy chcesz go uczyć, podać pomocną dłoń, czy niech sam sobie szuka na forach i najczęściej czyta odpowiedzi „wygooglaj sobie” i często błądzi jak we mgle. Warto choćby naprowadzić takiego ucznia, na dobrą drogę, by nie błądził, lub co gorsze, nie zaczął sobie dopowiadać swoich teorii i zaczął je rozpowiadać :-) Kto jeszcze może chcieć się nauczyć pozycjonowania? Początkujący, którzy nie chcą na tym zarabiać, ale chcą bez zlecania nikomu wywindować swoje serwisy w Google, zrobią to taniej, przy okazji osiągnięcia wysokiego stanu własnej satysfakcji.

Komu może zależeć na takiej wiedzy? Kogo jeszcze można edukować? Klienta. Poruszałem tutaj temat pokrewny - Oczekiwanie na wyniki pozycjonowania – jakże wciąż aktualny temat :-) Czemu warto edukować klienta? Choćby dla zachowania higieny swojej pracy, wyjaśnić czemu trzeba czekać ne efeky i czemu nie ma tego wszystkiego od ręki, dlaczego pozycjonowanie kosztuje tyle i płaci się za nie w ten a nie inny sposób.

Wszyscy Ci ludzie, jeśli są chętni zdobywania wiedzy prędzej czy później trafią na stronę internetową, „domorosłego” pozycjonera, lub jakiś na szybko napisany kurs z gazety, a nie zawsze oznacza to, że ta edukacja przejdzie najlepiej. Wiele razy trafiłem na ludzi, którzy utożsamiali wyższą pozycję w Google z ilością klikania w swoje wyniki, a optymalizację treści z wpisaniem dziesiątki razy tego samego słowa kluczowego, co bardziej zorientowani zaczynają nawet sami kombinować, „co by było gdybym tak dużo napisał słów kluczowych i je ukrył w jakiś sposób?”. Gdzieś rodzą się takie informacje, często to jest nie do końca zrozumiana „lekcja” z Internetu lub innego źródła wiedzy, często informacje rozprzestrzeniane przez niepewnych samych swojej wiedzy „nauczycieli”,

Wspomniany na blogu Seo-Profil kurs z gazety w oczach początkującej osoby pozycjonowanie utożsamia jedynie z Systemami Wymiany Linków i adderami. Kurs na pewno zawiera poza tym jakieś totalne podstawy, które warto, by znał każdy, ale problem zaczyna się, kiedy Twój klient wyczyta o tych najważniejszych, wymienionych wyżej metodami i zapyta Cię, dlaczego z nich nie korzystasz, albo zapyta Cię dlaczego Ci płaci tyle to a tyle za pozycjonowanie, skoro to jest takie łatwe i polega tylko na czymś takim prostym? Każdy kto jest w temacie wie, że są to przydatne metody, które używając z głową mogą trochę zdziałać, ale czy można (użyję słów użytych na w/w blogu Seo-Profil) aż tak mącić w głowach ludziom? Wiadomo, że nie każdy tak odczyta ten kurs, dla niektórych to będzie niezły początek za 7,99zł, ale czy niektórzy na tym nie przystaną stając się kolejnymi ekspertami SEO? Tylko czekam teraz na pytania typu „czy jednoczesne użycie eswuela za pomocą addera z CD z gazetki i klikanie w swoje wyniki bardziej podnosi pozycję, niż samo klikanie?” ;-)

 



Wpisane w kategorii: (Pozycjonowanie) przez: Michał Pogrudka dnia: 2 października, 2011

Jak pozycjonować? To pytanie na bank zadaje sobie multum ludzi dla których pozycjonowanie i wszystkie tajniki z tym związane dopiero otwierają swoje wrota. Ostatnio miałem możliwość przeczytania nowości na polskim rynku SEO, eBook Sławomira Gdaka „Pozycjonowanie krok po kroku”. Jak to wygląda? Krótko mówiąc dobrze.

Pierwsze co można zauważyć, to brak jakichkolwiek polskich eBooków o pozycjonowaniu wydawanych po 2009 roku. A przecież dwa lata w tej branży to przepaść, weźmy choćby pod uwagę wprowadzenie Google Panda. Oczywiście można czytać polskie i zagraniczne fora i blogi SEO i zbierać cząstkowe informacje, ale Sławomir Gdak zebrał to wszystko w jeden eBook, w dodatku tanio go sprzedaje. A co jeśli ktoś zaczyna przygodę z pozycjonowaniem? Śledzenie zmian w SEO bez posiadania podstaw byłoby trochę bez sensu.

Nie będę rozpisywał się co zawiera ten eBook, Gdaq odwalił kawał dobrej roboty nie tylko pisząc ten poradnik, ale także przygotowując dobry jego opis, wejdź i po prostu zobacz:

Pozycjonowanie krok po kroku
http://www.michal.pogrudka.com/ebook_gdaq.htm

Moim zdaniem ten eBook to podstawa dla osób, które nie rozwalają tematu SEO obudzeni w środku nocy, czy po prostu dla początkujących. Osoby bardziej zaawansowane mogą podziękować autorowi za podsumowanie wszystkiego co wiadomo na temat pozycjonowania, warto czasem mieć źródło tej wiedzy w jednym miejscu. Pewnie też znajdą się osoby, które będą narzekać, że wiedzą więcej, że nie tego się spodziewały, że sami napisaliby lepiej… osobiście nie znam jednak nikogo, kogo można by uważać za mocno zaawansowanego w danym temacie, jednocześnie tak zapatrzonego w siebie, żeby bez przeczytania tak dobrze napisanego poradnika, komentować go w ciemno niczym krytyk.

Posiadanie prawdziwej wiedzy cechuje się tym, że nigdy nie można mieć pewności, że to wiedza wystarczająca.



Wpisane w kategorii: (Pozycjonowanie) przez: Michał Pogrudka dnia: 18 czerwca, 2010

Strona przy jednym wyszukaniu w top10, wsiadasz do auta, jedziesz do kumpla, pochwalić się… niech sobie wpisze… u niego na komputerze tej strony w ogóle nie znajduje…

Teraz bawię się w pozycjonowanie pewnej strony, cel top10 na kilka fraz. W większości plan wykonany, pozostala główna fraza, jedno słowo, które przedstawia całe przedsiębiorstwo. Dość ważne. Od 2 miesięcy, raz 16 pozycja, raz 8, raz 5 i tak w koło macieju… Mieliście tak?

Wynik pozycjonowania może być inny na każdym innym komputerze
Może być inny na tym samym komputerze, na innej przeglądarce, etc., etc. Zależy od wielu czynników, historii wyszukań, klikalności danej strony, czy jesteśmy zalogowani na konto Google, czy Data Center z którym łączymy się przy wyszukaniu. Na forum pomocy Google dostałem odpowiedź „Wyszukiwarka Google nie jest dla pozycjonera, tylko dla internauty”, jakże odkrywcze, trudno się z tym nie zgodzić. Wynik wyszukań nie są już drabinką, po której się wspinamy, bo wyniki byłyby zbyt statyczne, a konkurencja przecież jest coraz większa.

Jednak nie byłbym sobą, gdybym choć trochę z tym nie podyskutowal.

Myślące Google, mylące się Google
Co ma powiedzieć internauta, który wpisuje frazę w Google i zawsze szuka swojej strony na 4-5 miejscu, bo nie pamięta adresu i tak zawsze wchodzi na tą swoją ulubioną stronę. A jak pójdzie do znajomego pokazać mu tą stronę? Albo jeśli postanowi przeinstalować system? A co ma powiedzieć właściciel strony pozycjonowanej, u niego jest w top10, a u klientów nawet w top20 strony nie uświadczysz? Czy pozycjoner go oszukał? Nie, bo takie niezdecydowane Google jest. Wiem, że trzeba edukować klientów, ale nie wszystkim da się wyjaśnić takie niewyobrażalne żonglowanie pozycjami.

Jak zaradzić?
Warto wyłączyć historię online, jeśli jestesmy zalogowani na konto Google i pozycjonować wtedy bez przekłamań wyszukań. Jeśli wciąż pozycjonujemy, nie należy poprzestawać walki o pozycję, nie można osiadać na laurach. Warto nie zapominać o naszej stronie. Zawsze można sprawdzać pozycję strony na dane słowa kluczowe według Google Webmaster Tool, pokazuje się średni wynik i ma to chyba jakiś sens. Nie napisałem nic odkrywczego, ale na daną chwilę sam z tym walczę.

Mówiąc krótko, Google probuje wyjść na przeciw oczekiwaniom internautów i zaczyna samodzielnie „myśleć”. Ale czy nie tak to jest, że niektórym myślenie niestety nie wychodzi?



Wpisane w kategorii: (Pozycjonowanie) przez: Michał Pogrudka dnia: 31 maja, 2010

Wspominałem o podstawach już w jednym z pierwszych artykułów. Jednak to temat rzeka.

Pewien czas temu napisałem dosłownie pare zdań na temat podstaw pozycjonowania. Osobiście potraktowałem to jako rozgrzewkę przed rozpisywaniem się na blogu. Ale cieszy mnie odzew niektórych z Was, niby niewielki, ale jakże motywujący. Dlatego tym razem napiszę coś więcej.

Istota pozycjonowania
Tą z reguły powinni poznać klienci pozycjonerów. Jednak nawet jak w praktyce jesteśmy the best, warto o tym wszystkim pamiętać. Celem pozycjonowania jest trafić do jak największej grupy internautów, ktorzy szukając czegoś, zaczynają od Googlowania. Najczęściej interesuje ich pierwsza, druga strona wyników, choć na własnym przykładzie wiem, że w wypadku kiepskich efektów, kręgi zainteresowania wynikami wyszukania potrafią powiekszyć do 5, 6 strony. Takim kiepskim efektem może być trafienie na stronę nas nieinteresującą, mimo pojawienia się w wynikach, bądź też odrzucenie jej bez odwiedzania ze względu na niepasujący nam tytuł, opis czy też adres strony. Celem pozycjonowania powinien być nie tylko wynik w postaci wysokiej pozycji, ale też zadbanie o jego jakość. Pamiętajmy, że pozycjonowanie to efekty rozłożone w czasie, a nie tu i teraz na zawołanie, bo co nagle, to po diable. Pozycjonowanie to współpraca wielu ludzi, w tym na pewno klienta i pozycjonera, gdyż trudno wykonać pracę, jeśli nie wiemy co jest od nas wymagane, a klient sam nie wie czego wymagać.

Tytuł, opis, słowa kluczowe
Pomijając fakt, że z technicznego punktu widzenia nie powinno ich zabraknąć, choć jest opinia, że te dwa ostatnie nie mają większego wpływu na pozycje, zadbajmy także o ich jakość merytoryczną. Rzecz jasna, niech zawierają one frazy na które chcemy wypozycjonować stronę, ale też treść, która nas samych zachęciłaby do odwiedzin. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że to właśnie ten opis i tytuł pojawią się w wynikach. Jeśli jednak zamiast tych naszych pojawiają się inny tytuł i opis, możemy dać znać robotom, że chcemy korzystać ze swoich, a nie tych zapisanych w DMOZ. Użyjmy tagu robots=”noodp”.

Treść
Oczywiście podstawa. Ale zadbajmy o sensowne powtarzanie fraz, na które pozycjonujemy. Pogrubienia znaczących treści, grupowanie treści do nagłówków H1, H2… im wyższa wartość tagu nagłówka, tym mniej razy użyjmy go na jednej podstronie, np. H1 raz, H2 dwa razy.

Przyjazne URL
Warto pomyśleć o przyjaznych adresach. Przecież malowanie_i_tapetowanie.html, nie tylko dla oka, ale i dla robotów wyszukiwarek wygląda bardziej czytelnie od index.php?name=oferta&id=259. Po znalezieniu wyniku z przyjaznym adresem na którejś tam pozycji, od razu wiemy, że warto go odwiedzić.

Dodatkowe zabiegi
Postarajmy się oznaczyć elementy strony atrybutami alt, czy title. Można w ten sposób opisać co zawiera obrazek, jeśli ten się nie załaduje, ale także dla robotów wyszukiwarek, by te znały zawartość strony, bo przecież nie są w stanie określić co zawierają obrazki, tak jak robi to człowiek, po prostu patrząc na niego. To samo należy zrobić z linkami. Taki atrybut alt i title powinien zawierać, oprócz krótkiego opisu obiektu, na pewno słowa kluczowe. Stwórz mapę strony i daj znać o niej Google.

Katatalogi, linki
Wymieniajmy się linkami, dopisujmy się do katalogów. Lepiej oczywiście dla naszej strony, jeśli te linkujące do nas będą miały wysoki PageRank i o ile nie jest to zablokowane, przekazywały go nam. Dodawać do katalogów możemy ręcznie, czasem możemy zlecić studentowi, który za 100 wpisów bierze przysłowiowy czteropak złotego napoju, odbierając za bezcen pracę pozycjonerom, którzy z tego żyją. Jednak jaka jakość i pewność tak wykonanej pracy? Pozostawiam bez odpowiedzi. Czasem możemy przewertować oferty narzędzi pozycjonerskich, szukając, tych które zrobią to na tyle sprytnie, że nikt tego nie potraktuje jako spam. Zapoznaj się np. z narzędziem SEOadder.

Ciekawe sytuacje
W czasie pracy nad lepszą pozycją serwisów przydarzylo mi się kilka ciekawych sytuacji. Może ich przytoczenie niektórym z Was pomoze w pracy nad efektami, nasuwając choćby najprostsze rozwiązanie.

  • mimo najszczerszych chęci i szeregu prac, strony w Google nie ma. Po dość długim dochodzeniu, okazało się że strona postawiona jest na subdomenie domeny, która kiedyś dostała bana, a właścicele się nie przejmowali. Trzeba było wysyłać prośbę o ponowne rozpatrzenie strony.
  • była sobie strona, po ładnej akcji pozycjonerskiej znalazła się w Top10 i by sobie tam była, ale nagle zupełnie zniknęła. Całe pozycjonowanie przebiegało bez zarzutów, bez używania metod budzących wątpliwość, więc zniknięcie miało prawo dziwić. Wystarczyło jednak z palca wpisać adres, aby zobaczyć, że strony po prostu nie ma. Problem z domeną, wina hostingodawcy. Google Webmaster Tool wykazało brak możliwośch indeksacji od paru dni…
  • jeszcze jedna ciekawa historia. Strona postawiona rok temu, od pół roku próbuję z nią coś zrobić i nijak nie pojawia się w wynikach. Nawet „site:nazwastrony.pl” nie daje wyników. Strona na dużo treści, nie była zbanowana, nie ma spamu, a nie jest indeksowana. Okazało się, że było kilka błędów walidacji, po których usunięciu, strona wskoczyła do top10. Niby walidacja nie ma wpływu, ale jeśli to są wielkie, rażące błedy, strona nie jest indeksowana w Google, warto się przekonać, czy poprawienie błędów, poprawi sytuację z pozycją.

Mity

  • ciągłe sprawdzanie pozycji w wyszukiwarce, czy generowanie sztucznych odwiedzin nic nie zmienia
  • poprawna walidacja kodu strony, nie ma wpływu na pozycję, chyba, że jak opisałem wyżej, są to rażące błedy, a strona zupełnie nie jest indeksowana, to warto poprawić błędy walidacji
  • fakt, że nasza strona jest ładna dla człowieka, menu we flaszu miłe dla oka, fontanny i wodotryski nie mają pozytywnego wpływu na wyniki, często wręcz przeciwnie, roboty poprostu tego wszystkiego nie widzą
  • jak w życiu, to że jedna agencja pozycjonerska jest droższa od drugiej nie znaczy, że jest lepsza, choć jak w wypadku czteropaku dla studenta, niska cena daje podstawy do podejrzeń, że coś jest nie tak
  • rodzaj domeny nie powinien mieć wpływu na pozycję, nieważne czy PL czy COM, ale warto rozważyć czy korzystamy z subdomeny, czy domeny, nazwa domeny natomiast, jak najbardziej, lepiej wypozycjonujesz stronę firmy tapetującej mieszkania np.tapetowanie.waw.pl od nazwafirmy.pl


Wpisane w kategorii: (Pozycjonowanie) przez: Michał Pogrudka dnia: 21 stycznia, 2010

Czyli to co nie tylko każdy pozycjoner, ale nawet początkujący webdesigner powinien brać pod uwagę, aby jego dzieło dawało się znaleźć w Google.

Nie będę zaczynał od tego, „po co pozycjonować”, „czemu to służy”, bo jeśli tu trafiłeś, raczej wiesz, jeśli nie, wywnioskujesz z treści artykułu. Nie napiszę zwykłego „how to”, jak znaleźć się w pierwszej dziesiątce, albo jak pokonać niekwestionowanego konkurenta do miejsca pierwszego. Ale postaram się napisać w kilku punktach podstawy tego, na co zwracać uwagę przy pozycjonowaniu od samego początku tworzenia strony. Bardziej teoretyczny niż techniczny poradnik, technicznie może innym razem.

Nagłówek, <HEAD></HEAD>
Wszystko co w nim się znajduje jest bardzo ważne. „Title”, czy metatagi „description”,„keywords” to podstawowe informacje o Twojej stronie które należy uzupełnić. Metatag„robots” też warto wziąć na tapetę.

Linki linki linki
Kolejny ważny element. Dużo wewnętrznych linków, podstron. Warto pomyśleć nad wpisaniem się do katalogów stron, czy tematycznych, wymiana banerów i linków z branżowymi stronami. Ma to jednak podwójne dno, fajnie, mamy dużo linków i ogólnie łatwiej nas znaleźć, ale z drugiej strony linkujemy do innych, czasem do konkurencji, czasem linkujemy do stron gorszych od naszej i możemy pospuć sobie reputację.

Opisy obrazków i linków
Atrybut „alt” czy „title” powinny przedstawiać opis grafiki czy linka, tekst pojawiający się w chmurce. Jeśli masz link do podstrony „Moja ulubiona aktorka”, warto w atrybutach wpisać jej imie, nazwisko.

Treść
Najważniejsza i tutaj ja osobiście nic nie doradzę poza rzeczami oczywistymi, dużo treści, dużo zawartych słów kluczowych, pogrubienia <b></b> nagłówki <h1><h2>… wszystko na co zwróciłybyś drogi internauto uwage sam, czytając daną stronę. Nie pozycjonuj pod roboty, tylko pod użytkownika! Korzystaj z CSS.

Zakazane
Nie ukrywaj treści i linków, nie rób białego tła i białych liter, ukrytych divów, marquee z ukrytą dużą treścią, nie przesadzaj ze spamowaniem słowami kluczowymi, prędzej czy później ban gwarantowany.

Podsumowanie
Krótko? Tak jak pisałem, w punktach, krótko, teoretycznie. Dla niektórych oczywista oczywistość, dla innych być może ten pierwszy krok do sukcesu? Warto zająć się tematemGoogle – narzędzia dla webmaterów, czy też Google analitics, może to drugie jest skierowane już bardziej dla rozwiniętych stron, ale nie zaszkodzi wejść i zbdać temat. O obu już niedługo coś napiszę.



Reklama
skuteczne odchudzanie diety
Widoczny efekt lub zwrot pieniędzy. Bezpieczne odchudzanie.
jablkomieta.pl
hospitality
Hospital Jobs Online. Naszym celem jest zbliżanie ludzi.
intertophospitality.com


Chcesz się tu znaleźć? Sprawdź tutaj.


Switch to our mobile site