pozycjonowanie,pagerank

Reklama
Wpisane w kategorii: (Pozycjonowanie) przez: Michał Pogrudka dnia: 9 listopada, 2011

Więc stało się. Kolejny Google PageRank upate miał miejsce 7 listopada 2011 – można tą informację potwierdzić na blogu Hobo, z którego często gęsto można wyczytać kilka ciekawych rzeczy.

Ciekawe jak Wasze serwisy? Czy przykładacie jeszcze wagę do PageRanku? Właściciele katalogów na pewno. Jednak polskie blogi branżowe o tym nie grzmią, można poczytać jednak też na forum PiO, że update został zauważony, jednak chyba nie niesie to za sobą aż takich emocji jak niosło do tej pory? W sumie nic w tym dziwnego, po tylu artykułach, czy postach na blogach, że ten PR przestaje odgrywać jakąkolwiek rolę… ale skoro go zmieniają, to może jednak jakąś tam rolę ma?

Moje serwisy w większości wypadków poszły do góry, ten blog skoczył na PR3, większość moich stron, których linkowaniem się specjalnie nie zajmowałem, skoczyły do PR3, bądź przy takim PR zostały, co jak wiadomo nie jest dużym osiągnięciem, ale cieszy (biorąc pod uwagę, że mój blog Soluth skoczył z PR0 do PR3, to taki skok jest wykonalny bez większych problemów. Kilka stron niestety też poleciało o jeden w dół. Ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz, jak mawia jedna z serialowych postaci granych przez Pana Adama Ferencego :-) W moim wypadku te spadki powinny nieść za sobą raczej rozczarowanie, ale jakoś przechodzę koło tego jakoś w miarę bezproblemowo. Może jeszcze będą korekty? W poprzednim wypadku update mi niewiele zmienił, korekty natomiast już tak, jak będzie tym razem?

A jak Wasze serwisy?



Wpisane w kategorii: (Pozycjonowanie) przez: Michał Pogrudka dnia: 10 października, 2011

W piątek polska scena SEO wstrzymała oddech i to nie dlatego, że zbliżała się cisza wyborcza i nikt nie wiedział w jakiej Polsce będzie pozycjonował od poniedziałku :) W piątek wszystkie moje serwisy, sprawdzane dwoma metodami wykazywały brak jakiegokolwiek PR. Czy dostałem jakąś karę, za coś czego nie zrobiłem? Wydawało się to wątpliwe, sprawdziłem Onet, WP, Google… wszystkie serwisy które w piątek sprawdzano jakimikolwiek metodami, miały Page Rank n/a. Czyżby Google dopięło swego i skasowali całkowicie PR, tak jak mówili już jakiś czas temu?

Z jednej strony nie byłoby to złe, przestały by istnieć te droższe katalogi i sprzedaż linków powinna zmniejszyć swoje rozmiary, a na pewno ceny. Ale co dla jednego jest dobrym rozwiązaniem, drugiego trochę by ukuło i odbiło się nieprzyjemną czkawką. Dziesiątki dobrze prowadzonych katalogów, dobrej jakości serwisów, które funkcjonowały głównie ze względu na swój wysoki PR, straciłyby swój sens istnienia. Bo kto wpisze się do katalogu za 11,07,  skoro ma jak każdy inny (nawet ten darmowy) PR n/a?

Okazało się jednak, że to przerobione API temu winne, po odpowiednich zmianach, o których pisze Paweł Rabinek, zmienił się adres hosta sprawdzającego PageRank. Wystarczy zmienić w ciągu znaków „search?” na „tbr?”, pomocniczy artykuł można znaleźć tutaj. A ja ze swojej strony dodam, że właściciele katalogów opartych na Otwarty.PL Mini, muszą sobie wyedytować plik otwarty_disp/pr.php.

Zmienić:
$out = „GET /search?client=navclient-auto&ch=$ch&features=Rank&q=info:$url HTTP/1.1\r\n”;
na:
$out = „GET /tbr?client=navclient-auto&ch=$ch&features=Rank&q=info:$url HTTP/1.1\r\n”;

Wyobraźcie sobie jak zachowa się społeczność SEO, nie tylko ta w Polsce, jak rzeczywiście zniknie PageRank.



Wpisane w kategorii: (Pozycjonowanie) przez: Michał Pogrudka dnia: 20 sierpnia, 2011

Po ostatnich Page Rank update wiele katalogów zmieniło swój PR, lista katalogów, którą sam sobie sporządziłem, niestety okazała się trochę nieaktualna.

Oczywiście mogę sobie posprawdzać każdy z nich, przy okazji sprawdzając, czy są dalej darmowe, czy już płatne, a być może z płatnego stały się katalogami bez opłat. Po aktualizacji kilku wpisów postanowiłem zająć się czymś odprężającym, surfowaniem po sieci :) Skacząc tak od strony do strony zwróciłem uwagę na jedną ciekawą rzecz.

Na blogu Gdaq, którego często czytam, autor zamieścił link do swojej listy mocnych 203 polskich katalogów, którą często aktualizuje. Zmotywowało mnie to, pomyślałem sobie, że trochę poszperam i sam sobie też zaktualizuję swoją i będę panem swojego seo… znaczy losu :) Jednak od zdania do zdania, które czytałem zacząłem się zastanawiać, czy za tą cenę, nie warto jednak skorzystać z tej oferty i korzystać z listy przygotowanej przez Gdaq i listy swojej?

Jak wyczytałem na stronie ofertowej tej listy. Dzięki tej liście:

  • Strona, która dodajesz zostanie szybko zaindeksowana przez wyszukiwarki,
  • Twoje SEO będzie skuteczniejsze,
  • a efekty będą widoczne już po kilku dniach,
  • zaoszczędzisz swój bardzo cenny czas na poszukiwanie najlepszych katalogów,
  • Twoje pozycjonowane strony osiągną w wyszukiwarce oczekiwane pozycje.
No ciekawie się zapowiada. Czy nie lepiej zapłacić za taką listę 27 zł, niż samemu się męczyć i szukać katalogów, z dobrym PR, płatnych, darmowych, z linkiem zwrotnym, czy nie… Ja już chyba znam odpowiedź na to pytanie. A Ty?
Sam się przekonaj, poczytaj: Lista mocnych katalogów


Wpisane w kategorii: (Pozycjonowanie) przez: Michał Pogrudka dnia: 6 sierpnia, 2011

Przegapiłem „pisemnie” ostatnio kilka ciekawych, wartych opisania wydarzeń. Piszę, że „pisemnie”, bo osobiście trudno było mi niektórych nie zauważyć, gdyż odczułem je na własnej skórze.

Pod koniec czerwca nastąpił dość długo wyczekiwany Google Page Rank Update. Kilka moich serwisów znacząco zyskało na tej aktualizacji. Przykładowo ten blog z PR1 skoczył do PR3, mój darmowy kurs pozycjonowania z PR0 na PR3, mój moderowany katalog stron internetowych z PR6 do uwaga, PR7, co mnie bardzo uradowało, bo nie ukrywajmy to duża wartość Page Rank na polskie warunki. Jednak jak życie pokazuje nie ma co się cieszyć za wcześnie.

Na początku lipca nastąpiła korekta poprzedniej aktualizacji, co okazało się zabójcze nie tylko dla moich serwisów. Czytając znane fora i blogi, można było wyczytać, że wiele stron w tym rankingu ponownie spadło. Serwisy, których PR podniósł się, teraz często spadł do punktu wyjścia, wiele z nich natomiast przekroczyło tą barierę i spadło jeszcze niżej. Przykładem jest mój katalog, który dziś ma PR5, co wciąż nie jest małą wartością, ale wiadomo, nikt nie chciałby odczuć takiego spadku na swojej skórze. Mój blog znowu PR1. Wygrane nadal są mój darmowy kurs i drugi katalog stron internetowych, których PR nie zmienił się po korekcie.

Korekta najbardziej dotknęła katalogi stron i ich właścicieli, przy spadku PR z 5 np. na 3, serwisy dużo tracą swojej wartości dla pozycjonerów, muszą wejść w życie obniżki cen SMSów, jeśli katalogi były płatne.

Kolejnym faktem, powiązanym z tą historią, o którym warto wspomnieć jest wpis na oficjalnym blogu Google, o znikającym znaczeniu Page Rank przy ustalaniu rankingu stron przy wyszukiwaniu. Wpis ten na początku, polska scena SEO zrozumiała trochę inaczej, ktoś krzyknął „Page Rank nie ma żadnego znaczenia!” i wiele blogów, czy for, powieliło tą informację. Chwilę trwało zanim sprawa się wyprostowała… PageRank ma coraz mniejsze znaczenie, nie patrzcie na PageRank. Pytanie więc czy coś się zmieniło? Od zawsze się mówi, że sam PR nie ma aż tak wielkiego znaczenia, jak niektórzy uważają, że to raczej coś w rodzaju prestiżu niż wskaźnika dobrze wypozycjonowanej strony?

Doszły też inne aspekty przy ustalaniu rankingu, CTR, współczynnik odrzuceń strony i konwersja. Tu dalej moje pytanie, czy już nie było tak z historią online? Jak ktoś się niecierpliwie wyszukiwał, to przy włączonej historii online, w końcu był w tym top10 na swoim komputerze, lub tam gdzie się zalogował na konto Google. W rzeczywistości ani drgnął. Jeśli jednak tak jest, że wprowadza to wielką zmianę, to dobrze, zaczyna się w miarę sensowniejsze podejście do SEO.

Więc co się zmieniło dla takiego pozycjonera? Pozostaje robić swoje i czekać na efekty.



Reklama
agencja reklamowa
agencja marketingowa, strategie komunikacji. Szybko, Profesjonalnie.
fresh.com.pl


Chcesz się tu znaleźć? Sprawdź tutaj.


Switch to our mobile site